Przedstawiam Wam pięć świetnych książek, w których poruszany jest - w mniejszym lub większym stopniu - problem depresji. Wszystkie są naprawdę warte przeczytania! Dzięki nim możesz poczuć, że nie jesteś sam na świecie z tą chorobą, że są ludzie, którzy mają podobny problem. Jeśli zaś jesteś zdrowy, możesz dowiedzieć się, jak wygląda życie z depresją i co tak naprawdę myśli osoba chora. Tak czy inaczej, wszystkie pięć książek serdecznie polecam!
1. "Szklany klosz" Sylvia Plath
Poczołgałam się z powrotem do łóżka i naciągnęłam prześcieradło na głowę. Ponieważ jednak przepuszczało światło, wtuliłam twarz w poduszkę, żeby stworzyć złudzenie, że jest noc. Zastanawiałam się nad tym, czy nie należałoby może wstać, ale nie mogłam znaleźć żadnego powodu.
Nic na mnie nie czekało.
"Szklany klosz" to według mnie absolutny numer jeden, jeśli chodzi o książki w tej tematyce. Główną bohaterką jest Esther Greenwood, dziewiętnastolatka cierpiąca na depresję, która przyjeżdża na miesiąc do Nowego Jorku, aby pracować w redakcji. Zamiast jednak poznawać miasto i spędzić miło czas, pogrąża się coraz bardziej w obłędzie i depresji - tytułowym szklanym kloszu. Dziewczyna cierpi w samotności, nie śpi, nie je, aż w końcu podejmuje próbę samobójczą i trafia do szpitala psychiatrycznego.
"Szklany klosz" jest przede wszystkim książką przejmująco gorzką i smutną - a także niesamowicie intymną, ponieważ Sylvia Plath, pisząc ją, inspirowała się własnym życiem i chorobą, a miesiąc po jej wydaniu popełniła samobójstwo.
2. "Dziewczynka z balonikami" Agnieszka Turzyniecka
Świat wydaje mi się nierealny, jakbym oglądała go przez kalejdoskop z samymi czarnymi szkiełkami. Budynki sprawiają wrażenie zniekształconych, ludzkie głosy docierają do mnie ze zdwojoną siłą i powodują ból w uszach. Ulice, które tak dobrze znam, są... karykaturalne. Czuję się obco, mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią.
Generalnie nie jestem miłośniczką polskiej beletrystyki, ale historia opowiedziana w "Dziewczynce z balonikami" bardzo mnie poruszyła. Główną bohaterką jest Marlena, młoda Polka mieszkająca w Niemczech. Kobieta choruje na zaburzenia maniakalno-depresyjne i z tego powodu zostaje umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Podczas terapii wychodzą na jaw jej wstrząsające wydarzenia z dzieciństwa, które mogły przyczynić się do powstania choroby.
Według mnie to jedna z niewielu książek, która tak wnikliwie, wyczerpująco i autentycznie przedstawia problem zaburzeń afektywnych. Choćby dlatego warto po nią sięgnąć.
3. "Dobre dziecko" Roma Ligocka
Coraz częściej mnie to napada. Najbardziej wtedy, kiedy coś złego się zdarzy w szkole albo w domu... Dzieje się ze mną coś dziwnego. Siedzę i nie mogę się poruszyć. Właściwie na nic nie patrzę, tylko tak przed siebie, a kiedy podniosę rękę, to ona tak zostaje w powietrzu i nie mogę jej opuścić. Mówić wtedy też nie mogę i nie wiem, która jest godzina ani co miałam zrobić.
Bolesna autobiografia Romy Ligockiej, autorki kultowej "Dziewczynki w czerwonym płaszczyku". Ligocka opisuje w niej swoje nastoletnie lata, czas, w którym - jak pisze - człowiek powinien być szczęśliwy, ponieważ jest młody i piękny. Jednak nie zawsze to tak wygląda. W wyniku tragicznych wydarzeń z wczesnego dzieciństwa (Holocaust), Roma jako nastolatka zmaga się z depresją, anoreksją i syndromem posttraumatycznym. Książka jest niesamowicie osobista, przez co nie jest łatwa - zwłaszcza dla osób, którzy tak jak Roma nie mogą odnaleźć się w świecie, przez co czują się samotni i wyobcowani. Mimo tego pochłonęłam ją w dwa dni:). Zdecydowanie polecam!
4. "Notatki samobójcy" Michael Thomas Ford
Trafiliśmy do tego szpitala, bo ktoś - rodzice, lekarze, ludzie, którzy rzekomo nas kochają - boją się nas. Zamknęli nas w klatce, żeby ludzie mogli się gapić z bezpiecznej odległości na świry.
Głównym bohaterem "Notatek samobójcy" jest Jeff, zagubiony w świecie nastolatek, który po nieudanej próbie samobójczej trafia do szpitala psychiatrycznego. Nie chce jednak wyjawić, dlaczego zdecydował się targnąć na własne życie. Oczywiście w końcu wszystko wychodzi na jaw, ale tego już nie zdradzę :) Książka jest dla odmiany napisana w lekki, żartobliwy sposób, co kontrastuje z tematyką, jaka jest w niej poruszana. Nie umiem określić, dlaczego, ale "Notatki samobójcy" ogromnie mnie wzruszyły i zmusiły do refleksji nad sobą. Książka jest raczej, z tego, co mi się wydaje, kierowana do młodzieży, mimo tego myślę, że każdy może po nią sięgnąć i na pewno nie będzie żałował.
5. "Weronika postanawia umrzeć" Paulo Coelho
Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie? Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnieniem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.
Wbrew tytułowi, książka (a raczej książeczka - liczy bowiem zaledwie około dwustu stron) jest bardzo optymistyczna i ciepła. Opowiada o młodej kobiecie, Weronice, która jest zmęczona życiem, wskutek czego podejmuje próbę samobójczą, przedawkowując leki. Jak można się domyślić, zostaje odratowana i umieszczona w klinice psychiatrycznej. Tam poznaje mężczyznę - schizofrenika, w którym się zakochuje i... reszty możecie domyślić się sami :). Książka, mimo iż przewidywalna, jest zdecydowanie warta przeczytania, ponieważ daje nadzieję, że nasz los w każdym momencie może się odmienić na lepsze.
~Hoppas~

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz